Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 13
|
|
fajnie byłoby móc policzyć jaki jest udział telewizji w prawdziwym torcie wideo. Ilość dróg jakimi dostarczana może być i treść wideo niemalże pączkuje. Po telefonach komórkowych, komputerach, notebookach, palmfonach, netbookach... przyszedł też czas na odbiorniki gps, które mogą być wyświetlaczami dzięki usb. Gdzieś czytałem, że jeden z koncernów komórkowych zbadał ilość ekranów w przeciętnym gospodarstwie domowym w zachodniej Europie. Wyszło im 7.
treści wideo stopniowo wypełniają nam dogę mediową coraz szczelniej. Słuchanie i patrzenie jest najdoskonalej opanowaną przez człowieka formą komunikacji. Pismo jest wynalazkiem dużo młodszym. Więc proces ten uznaję za naturalny.
Od 2002 roku trwa powolny, ale systematyczny, spadek czasu oglądania telewizji (16-49). Spada także zsumowany udział wielkiej trójki w czasie oglądania (TVP, ITI, Grupa Polsat). Ponadt spadek średniego zasięgu dziennego dla telewizji jest szybszy niż średniego czasu oglądania. Oznacza to wzrost liczby osób, które nie co dzień włączają telewizję. Zapewne coś odciąga ich uwagę. Same telewizje na szczęście rozpoczynają transmisje przez internet jak iTVP, Ipla i Plejada.pl.
Pamiętajmy też o płytach dvd, bit torrentach, you tube, iphone... Coraz trudniej znaleźć telefon bez wideo i kamery. Choć to malutki przykład w skali kraju, ale coraz częściej treści wideo dostarczane są nam mimowolnie poza domem. Z najlepszych mi znanych infoscreeny w metrze i ekrany w wagonach. Połączenie krótkich wiadomości tekstowych z wideo bez dźwięku (na szczęście:))
fajnie byłoby móc to wszystko pomierzyć dokładnie
jak się zapatrujecie |
|
|
|