Dołączył: 01 Lut 2008
Posty: 142
|
|
News z Media i Marketing Poslka: Tomasz Wróblewski odchodzi.
Polskapresse rozstaje się z Tomaszem Wróblewskim
Grupa wydawnicza Polskapresse, wydawca "Polski", rozstaje się ze swoim wiceprezesem i dyrektorem zarządzającym Tomaszem Wróblewskim odpowiedzialnym za projekt "Polski". Jego obowiązki w zarządzie przejmuje Dorota Stanek, prezes Polskapresse, a na dyrektora wydawniczego Polskapresse awansuje Izabela Marciniak. Izabela Marciniak związana jest z Polskapresse od 15 lat. Przed objęciem tego stanowiska była szefem działu wydawniczego, a wcześniej product managerem "Tele Magazynu". Polskapresse nie komentuje zmian w zarządzie, który od teraz jest dwuosobowy - oprócz prezes Doroty Stanek tworzy go wiceprezes Grzegorz Haftarczyk. Rozstanie z Tomaszem Wróblewskim nie ma wpływu na "Polskę". Dziennik będzie się ukazywał bez zmian, redakcja pozostaje bez zmian i kieruje nią ten sam naczelny Paweł Fąfara. "Polska" jest na rynku od jesieni ub.r. Jest projektem ogólnopolskim łączącym regionalne dzienniki Polskapresse. (KP)
Nie ukrywam, nigdy nie byłem fanem tego projektu. Jakoś trudno mi było sobie wyobrazić czytelnika gazety lokalnej, któremu brakuje ogólnopolskich treści, lub co jeszcze trudniejsze do wyobrażenia, snobuje się na "The Times". Trzy winiety w jednej gazecie plus groch z kapustą z różnych światów w środku, to jak dla mnie za dużo. Tym bardziej, że gdyby czytelnik Gazety Krakowskiej czy Dziennika Bałtyckiego był tak spragniony wiadomości z kraju i ze świata to zdradziłby swoją gazetę na rzecz Wyborczej, Dziennika czy Faktu. Tomasz Wróblewski popełnił grzech pychy, za który przyjdzie mu teraz zapłacić: wiedział lepiej, czego powinien chcieć jego czytelnik niż on sam i co gorsza wiedział to tak dobrze, że nie zrobił nawet testu by przekonać się, że jego założenia są słuszne. Trzeba było zacząć od Kielc lub Radomia, ale wtedy być może wstrzymano by realizację całego przedsięwzięcia. Tak czy owak szkoda. Gazety lokalne są ważnym elementem budującym lokalną społeczność. Lokalne społeczności to fundament prawdziwej demokracji. Projekt Polska tonąc może pociągnąć za sobą wiele z nich. Dla wielu społeczeństw lokalnych, dla lokalnej kultury będzie to ogromna niepowetowana strata. |
|
|
|