Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 1
Skąd: Göteborg
|
|
Jako swiezo zarejestrowany uczestnik nie potrafię znależć artykułu z 14 lipca w Rzeczp. - poniżej kilka uwag. prosze o przeniesienie na właściwe miejsce, jeśli pobłądziłem. M J Waszkiewicz
=== Reklamą w widza ===
Bardzo interesujący i przekonywujący artykuł. Zastanawiam się jeszcze, czy były robione badania, co widzowie robią w czasie emisji reklam? Bo ja na przykład zazwyczaj wyłączam głos i biorę coś do czytania; dotyczy to tylko bardzo rzadkich sytuacji, gdy oglądam TV na żywo. Zazwyczaj nagrywam interesujące mnie programy i pracując na komputerze jednym okiem i uchem słucham ich na drugim monitorze przerywając pracę, gdy trafi się coś wyjątkowo ciekawego. Dzięki temu reklamy po prostu „przesuwam” naciśnięciem odpowiedniego klawisza. Szkoda, że w Europie nie sprzedaje się amerykańskiwego sprzetu o nazwie (bodajże) CIVO - ktory wycina reklamy automatycznie.
Z punktu widzenia odbiorcy dodatkowym utrudnieniem jest znaczne podwyższenie natężenia dźwięku, co bardzo irytuje odbiorców. Mam wrażenie, że dysponentom reklam wydaje się, że w ten sposób niejako na siłę zakodują w widzach swoje produkty. Moim zdaniem, nic bardziej mylnego: wywołują tylko poirytowanie i niechęć. Wyjątek mogą stanowić bardzo zabawne reklamy, ale takich nie ma wiele. W Szwecji, gdzie mieszkam, stosuje sie tylko minimalne podwyższenie natężenia, które nie irytuje i nie wymaga natychmiastowego sięgnięcia po pilota; dawniej było inaczej, ale stacje TV zrozumiały, że nie tędy droga.
Czy jest jakiś sposób, aby przekonać producentów, że konsumenci bardziej docenią obniżenie cen niż podwyższanie ich o koszty niepotrzebnych reklam?
Z wyrazami uszanowania
Marian Waszkiewicz
wamex@gsn.se |
|
|
|